Wywiady • Katarzyna Przepiórka

Redaktor Naczelna | www.amerykanskapilka.pl

"Polska ma pojedyncze gwiazdy i młodych piłkarzy, którzy wciąż znaczą stosunkowo niewiele w najlepszych ligach świata"

04/03/2021

zdjęcie: www.amerykanskapilka.pl

Czas czytania ±4 minuty

Jakub Drożdż, Polish Football Almanac: -Jakie szanse na awans na Mistrzostwa Świata mają Stany Zjednoczone?

Katarzyna Przepiórka: -W przypadku Stanów Zjednoczonych awans na mundial jest obowiązkiem. Poprzednim razem się nie udało przez własne błędy, bo szukanie wymówek w przedziwnym splocie wydarzeń jest po prostu żenujące, ale już dawno wyciągnięto wnioski z tej porażki. Teraz liczy się tylko to, co w najbliższej przyszłości. A tutaj po prostu trzeba zrobić swoje i awansować.

 

-A jak widzi Pani szanse Polski?

-Jestem raczej pesymistką i po ostatnich występach reprezentacji Polski nie nastawiałam się na absolutnie nic. Powodowało to swego rodzaju radość z naprawdę małych rzeczy. Teraz nie wiem, czego spodziewać się po nowym selekcjonerze. Daję mu kredyt zaufania i bez obejrzenia meczów naszej kadry pod jego wodzą, raczej nie pokuszę się o przewidywania dotyczące naszych szans w eliminacjach.

 

-Czy może porównać Pani potencjał obu tych reprezentacji?

-Dwie zupełnie inne reprezentacje o zdecydowanie innym potencjale. Polska ma pojedyncze gwiazdy i pojedynczych młodych piłkarzy, którzy wciąż znaczą stosunkowo niewiele w najlepszych ligach świata. Do tego mamy i będziemy mieli problem ze zmianą pokoleniową. W przypadku USA mówimy o złotym pokoleniu i generacji, jakiej nigdy nie było. Zaczął działać system szkolenia i trener ma "problem" bogactwa. Potencjał tej drużyny jest naprawdę niesamowity. Jedyna wada to fakt, że oni zagrali ze sobą dopiero podczas jednego zgrupowania. Ten zespół jest na etapie tworzenia.

 

-Załóżmy więc, że w ćwierćfinale Mistrzostw Świata 2022 Polska gra z USA. Komu Pani kibicuje?

-Jedno pytanie na które pozwolę sobie odpowiedzieć: pomidor :).

 

-Skąd wzięła się miłość do amerykańskiej piłki?

-W moim przypadku miłość do sportu była zawsze. Do piłki ręcznej w szczególności, do piłki nożnej również. Skąd soccer? W bardzo dużym skrócie: pobieżne zainteresowanie przerodziło się w prawdziwą pasję, kiedy doznałam kontuzji kolana. Ból sprawiał, że nie mogłam spać po nocach i zaczęłam z jeszcze głębszą uwagą śledzić piłkę w USA. Zostało mi to do dzisiaj.

 

-Jak powstał projekt amerykańskapiłka.pl?

-Mniej więcej w tym samym czasie zrodził się też pomysł na powstanie portalu. Początkowo wokół tego projektu pojawiło się sporo osób, ale bardzo szybko zostałam tylko ja i Wiktor Sobociński. Razem stworzyliśmy coś, co rozrosło się na również na kanały w social mediach i przede wszystkim na stworzenie Przewodnika Kibica, który powstanie również w tym roku, pierwszy raz w wersji papierowej.

 

-Kto jest faworytem sezonu 2021 w MLS?

-MLS kocham między innymi za to, że trudno wskazać faworytów. Każdy, kto awansuje do play-offów może zostać mistrzem. Nieprzewidywalność jest jedną z największych zalet tej ligi.

 

-Kogo warto będzie obserwować w lidze w sezonie 2021?

-Podejrzewam, że zmiany w szeroko pojętych zasadach budowania składu na dany sezon (np. wprowadzenie zasady U-22, jeszcze nieoficjalnie), spowodują, że będziemy świadkami wielu transferów, które mogą odmienić oblicze nie tylko danej drużyny, ale też całej ligi. Spodziewam się wielu perspektywicznych piłkarzy, którzy dołączą do ligi, ale też kilka gwiazd z najwyższej półki i przede wszystkim wychowanków. Taka mieszanka i cały czas otwarte okienko transferowe powodują, że trudno wymienić jednego zawodnika. Natomiast jestem bardzo ciekawa w jakiej formie po zerwaniu więzadła krzyżowego i utracie poprzedniego sezonu będzie Josef Martinez.

 

-A co może Pani powiedzieć o Marcelu Ruszelu z Sockers FC?

-Przyznam szczerze, że Marcela widziałam prawdopodobnie w jednym meczu młodzieżowych zespołów Chicago Fire, a potem zniknął mi trochę z radarów.

 

-A czy są w MLS inni, wyróżniający się piłkarze o polskich korzeniach?

-Tak. Mogę powiedzieć o Gabrielu Słoninie, który w tym samym wieku (rocznik 2004) jest w kadrze pierwszej drużyny Chicago Fire, gra w reprezentacjach młodzieżowych USA i nie bez powodu jest uznawany za jeden z największych talentów akademii Chicago Fire. Kapitalne warunki fizyczne tego chłopaka i naturalny talent mogą zaprowadzić go do pozycji pierwszego bramkarza seniorskiej reprezentacji Stanów Zjednoczonych. Jego starszy brat (Nicholas) również jest w pierwszym zespole drużyny MLS (środkowy obrońca) i też ma polskie korzenie. Z bramkarzy jest jeszcze młody JT Marcinkowski z San Jose Earthquakes, który aktualnie jest goalkeeperem reprezentacji olimpijskiej Stanów Zjednoczonych.

 

-A czy sama też grała Pani w piłkę?

-Od dziecka grałam w piłkę nożną, potem przerodziło się w to grę dla klubu przy szkole, ale to była głównie zabawa i sposób spędzania czasu ze znajomymi, po jednym urazie w gimnazjum zdecydowałam się poświęcić tylko piłce ręcznej. Choć piłkę nożną cały czas oglądałam.

 

-Dziękuję za rozmowę!