Wywiady • Kacper Łopata

Reprezentant Polski U-19 | Whitehawk FC

"Ja jestem taki, że jak ktoś mi mówi, że ja czegoś nie zrobię, to muszę mu to udowodnić"

13/01/2020

zdjęcie: www.whitehawkfc.com

Czas czytania ±3 minuty

Jakub Drożdż, Polish Football Almanac: -W kadrze Polski pojawiłeś się po raz pierwszy w listopadzie 2018. Co pamiętasz z tego pierwszego zgrupowania?

Kacper Łopata: -Pamiętam całe zgrupowanie, niemal każdy trening który mieliśmy. A to dlatego, że to było dla mnie spełnienie marzeń. Lecz też nie stresowałem się wcale, przychodziłem na treningi pewny siebie, nie mając nic do stracenia i pokazałem się z bardzo dobrej strony.

 

-Początkowo była to kadra U18, teraz U19. Jak ocenisz ten pierwszy okres w reprezentacji?

-Uważam ze mój pierwszy okres w reprezentacji był udany, oczywiście są rzeczy lub błędy, które chciałbym zrobić lepiej lub poprawić, ale one też są potrzebne aby się dalej rozwijać, a w wieku 18 lat to jest najważniejsze.

 

-Z kim z obecnej kadry trzymasz się najbliżej?

-Ja bardzo dobrze dogaduję się ze wszystkimi chłopakami, ale myślę, że najlepiej z Alexem Krakowiakiem i Marcelem Lotką.

 

-Grasz jako środkowy obrońca. Czy od początku była to Twoja wymarzona pozycja, czy trafiłeś na obronę przez przypadek?

-Chyba jedyna pozycja na jakiej nie grałem to boczny obrońca. Jak miałem 13 lat i w szkole była ogłoszona szkolna drużyna to zgłosiłem się jako bramkarz, bo myślałem, że nie będę miał szans na innych pozycjach. I przez cały rok grałem jako bramkarz. Już potem, jak zacząłem chodzić i grać w lokalnych drużynach to grałem jako napastnik lub pomocnik, najczęściej jako ofensywny, a to dlatego bo byłem mały i dobry technicznie. A pierwszy raz zagrałem na pozycji środkowego obrońcy jak miałem 16 lat, kiedy przyszedłem do szkoły SGS College i trener Dave Hockaday przestawił mnie ze środka pola na środek obrony. Oczywiście, jak typowy nastolatek nie byłem zadowolony z jego decyzji. Ale teraz, jak to wspominamy z trenerem, to się śmiejemy z tego, bo obaj wiemy jak ważna ta decyzja była.

 

-Czy jest ktoś na kim się wzorujesz?

-Tak, oglądam mnóstwo filmików Van Dijka i Harry'ego Maguire; uważam, że ci obrońcy mają podobne style gry do mojego i oczywiście obaj mają coś nad czym ja muszę osobiście popracować.

 

-A z którym napastnikiem miałeś dotychczas największe problemy na boisku?

-Myślę, że Aaron Connolly jest ostatnio w niesamowitej formie i obecnie jest nie do zatrzymanie. Chyba każdy, kto śledzi piłkę angielską, wie jak wielki potencjał ma ten chłopak. I już go pokazuje; na przykład w swoim debiucie w Premier Leauge strzelił 2 bramki Tottenhamowi. Jest bardzo silny, nie przestaje biegać i ma ten instynkt napastnika. Oczywiście jest też Glen Murray, który ma ogromne doświadczenie i to jest też napastnik z którym ciężko sobie poradzić.

 

-Jak wygląda Twój typowy dzień?

-Mój typowy dzień jest bardzo krótki: wstaje o 8, z drużyną jemy śniadanie w klubie o 9. O 10 idę na siłownię zrobić ćwiczenia, które zapobiegają kontuzji. O 10:45 trening. 12:30 jemy obiad, potem wszystko zależy od dnia: jeżeli mamy mecz blisko to zazwyczaj mamy jogę lub coś w tym stylu. Jeżeli nie, to ja zazwyczaj idę na siłownię. Później jakaś kąpiel w lodzie i do domu. Zazwyczaj jestem w domu tak na 15.

 

-Poza piłką nożna, czym się interesujesz, jakie jest Twoje hobby?

-Poza piłką nie interesuję się wieloma rzeczami, bo ja żyję piłką. I mam wspaniałą rodzinę i dziewczynę, to są takie moje odskocznie od świata piłki.

 

-Czy możesz podsumować rok 2019 w Twoim wykonaniu? Z czego jesteś zadowolony?

-2019 rok uważam za bardzo udany, pełen sukcesów, tak samo jak upadków. Ale najważniejsze jest to, że bardzo dużo się nauczyłem przez ten rok, a to chyba jest największy sukces.

 

-Teraz nowy rok, nowe plany... Jakie stawiasz sobie cele na 2020. Co chciałbyś osiągnąć w klubie i reprezentacji?

-Ja zawsze sobie ustalam cele jasno i wyraźnie. I moim największym celem na 2020 jest zadebiutować w profesjonalnej piłce.

 

-Nie trzeba Cię pytać o znajomość angielskiego. A jak u Ciebie z innymi językami?

-Jak Pan widzi mój polski jest taki średni. Dobrze rozmawiam po polsku, umiem czytać i pisać, lecz nie jest to takie płynne jakbym chciał. I czasami mam tak, że chcę coś powiedzieć, ale nie znam poprawnego słowa. Wiadomo, angielski nie sprawia mi żadnych problemów. A co do innych jezyków, to w szkole zdawałem hiszpański; nie z tego powodu, że chciałem tylko dlatego bo musiałem. Mój nauczyciel powiedział, że nie zdam tego przedmiotu na egzaminach, a jak mu odpowiedziałem, że zdam to mnie wyśmiał. A ja jestem taki, że jak ktoś mi mówi, że ja czegoś nie zrobię, to muszę mu to udowodnić. Ostro wziąłem się więc za naukę i zdałem.

 

-Dziękuję za rozmowę!

 Zobacz także: 
Kacper Łopataw bazie polishfootballalmanac.net (ang.)