Wywiady • Jolanta Siwińska

Reprezentantka Polski | Górnik Łęczna

   "W każdym meczu staram się dać z siebie więcej niż 100%"

31/08/2020

zdjęcie: www.laczynaspilka.pl

Czas czytania ± 2minuty

Jakub Drożdż, Polish Football Almanac: -Po pokonaniu wielu problemów zdrowotnych, w czerwcu podpisała Pani nowy kontrakt z Górnikiem Łęczna. Jakie są Pani cele na najbliższy sezon?

Jolanta Siwińska: -Chciałabym przede wszystkim zdobyć mistrzostwo Polski grając jako aktywna zawodniczka; ostatni raz zdobyłam tytuł mistrza Polski z Górnikiem Łęczna, lecz rozegrałam tylko 2 oficjalne spotkania. Wszystko to było spowodowane właśnie poważną kontuzją kolana.

 

-Wcześniej przez kilka lat występowała Pani na boiskach niemieckich, w 1. i 2. Bundeslidze. Proszę o przybliżenie Pani występów w Niemczech?

-Moja przygoda z niemiecka piłką zaczęła się w sezonie 2013/2014, reprezentowałam wtedy barwy Hohen Neuendorf. Pamiętam, że wybrałam ten klub, ponieważ był położony blisko polskiej granicy więc mogłam w każdej chwili wrócić do Polski. Następnym klubem był FC Lubars. Wywalczyliśmy wtedy tytuł mistrza 2. Bundesligi. Bardzo byłam z siebie dumna, ponieważ mogliśmy awansować do 1. Bundesligi. To było moim marzeniem: grać na tak wysokim poziome; niestety klub miał problemy finansowe i został w drugiej lidze. Postanowiłam spróbować swoich sił w Turbine Poczdam. Wybrałam się na testy i udało sie podpisać 2-letni kontrakt. Szybko udało mi się wywalczyć miejsce w podstawowej 11, co nie było takie łatwe. Miałam bardzo dużą konkurencję; dużo zawodniczek było reprezentantkami Niemiec. Na każdym treningu musiałam dawać z siebie więcej niż 100%.

 

-Co uważa Pani za swój największy sukces w karierze klubowej?

-Największy sukces to na pewno gra w Bundeslidze. Dostanie się do jednego z najlepszych klubów w Europie.

 

-A jak zaczęła się Pani przygoda z piłką nożną?

-Od najmłodszych lat kochałam sport. Zawsze brałam udział w różnych dyscyplinach, lecz piłka nożna najbardziej do mnie pasowała. Na początku grałam w piłkę z chłopakami w mojej rodzinnej miejscowości: Ustroniu Morskim. Dzięki trenerowi przeniosłam się do żeńskiego klubu Victoria Sianów i tak właśnie zaczęła się moja przygoda z kobiecą piłką.

 

-Czy na początku kariery miała Pani jakąś idolkę lub idola piłkarskiego, na której się Pani wzorowała?

-Moim idolem od zawsze do teraz jest Cristiano Ronaldo. Lubię techniczną, kombinowaną grę, a on robi to doskonale.

 

-A ulubiony zespół kobiecy i męski?

-Zdecydowanie męska Barcelona. Przekonuje mnie ich styl gry.

 

-Jaką najlepszą poradę otrzymała Pani w trakcie kariery i od kogo?

-Nie kojarzę jakieś konkretnej rady. Raczej staram się bazować i trzymać swoich założeń: żeby po prostu grać w piłkę, cieszyć się tym, a sukcesy i cała reszta przyjdzie sama.

 

-W reprezentacji Polski debiutowała Pani w 2009 roku. Czy jest Pani zadowolona ze swoich występów z orzełkiem na piersi?

-Tak, jestem zadowolona. Mam na swoim koncie już 84 występy w reprezentacji A.

 

-Który mecz był więc najlepszy w Pani wykonaniu?

-W każdym meczu staram się dać z siebie więcej niż 100%. Zawsze po meczu analizuję swoją grę i poprawiam błędy.

 

-Kiedy znowu zobaczymy Panią w biało- czerwonych barwach?

-Trudne pytanie, wszystko zależy od selekcjonera.

 

-Jak u Pani z językami obcymi?

Ostatnio zaczęłam się uczyć języka angielskiego, wykupiłam kurs i staram się w wolnych chwilach przerabiać lekcje.

 

-Dziękuję za rozmowę!

 Zobacz także: 
Jolanta Siwińskaw bazie polishfootballalmanac.net (ang.)