PIŁKARKI

Aleksandra Szoliba: "Gra z orzełkiem na piersi jest dla mnie ogromną dumą i wyróżnieniem"

17 kwietnia 2026 | Rozmawiał: Jakub Drożdż

Podziwia grę Lamine'a Yamala. Podobnie jak słynny Hiszpan jest odważna, podejmuje dużo pojedynków jeden na jednego i lubi grać ofensywnie. - Moim dużym atutem jest też motoryka, co bardzo lubię wykorzystywać - mówi w rozmowie z Almanachem Piłkarskim zawodniczka Lecha Poznań UAM.

Aleksandra Szoliba, reprezentantka Polski U-17
Fot. Aleksandra Szoliba

JAKUB DROŻDŻ, ALMANACH PIŁKARSKI: – Zacznijmy od reprezentacji. Co oznacza dla Ciebie gra z orzełkiem na piersi?

ALEKSANDRA SZOLIBA, REPREZENTANTKA POLSKI DO LAT 17: – Gra z orzełkiem na piersi jest dla mnie ogromną dumą i wyróżnieniem. Reprezentowanie kraju to wielka radość i naprawdę wyjątkowe przeżycie.

JAKUB DROŻDŻ: – Jesteśmy tuż po zgrupowaniu kadry U-17 w Warszawie, gdzie reprezentacja trenowała przed mistrzostwami Europy. W majowym czempionacie zagramy z silnymi rywalkami: Francją, Finlandią i Hiszpanią. Jak oceniasz nasze szanse?
ALEKSANDRA SZOLIBA: – Na pewno trafiliśmy na wymagające rywalki, które prezentują bardzo wysoki poziom. Uważam jednak, że reprezentacja Polski U-17 również prezentuje naprawdę wysoki poziom i już nie raz udowodniła, że potrafi rywalizować, jak również wygrywać z przeciwnikiem z najwyższej półki, takim jak np. Holandia. Wiem, że zespół na pewno zagra odważnie i konsekwentnie oraz powalczy o jak najlepsze wyniki.

Jeśli podoba Ci się ten wywiad, możesz wesprzeć rozwój serwisu:

Postaw mi kawę na BuyCoffee.to
JAKUB DROŻDŻ: – Zagrałaś kilkanaście meczów w reprezentacjach do lat 15 i 17. Który z nich wspominasz najlepiej?
ALEKSANDRA SZOLIBA: – Najlepiej wspominam chyba towarzyski mecz z Włoszkami rok temu na turnieju UEFA Development U-16. Było to naprawdę wymagające spotkanie, jednak zagrałam bardzo dobry mecz. Dochodziłam do wielu sytuacji i czułam dużą satysfakcję z tego, że swoim występem mogłam w dużym stopniu pomóc drużynie. Ten mecz przyniósł mi wiele radości i cennych doświadczeń.
JAKUB DROŻDŻ: – Czy jest jakaś kadrowiczka, z którą najlepiej współpracuje Ci się na boisku?
ALEKSANDRA SZOLIBA: – Nie mam jednej konkretnej zawodniczki, z którą najlepiej współpracuje mi się na boisku. Dobrze gra mi się ze wszystkimi dziewczynami. Każda z nich posiada bardzo wysokie umiejętności, co znacznie ułatwia funkcjonowanie i współpracę między nami, nawet mimo tego, że trenujemy razem tylko podczas zgrupowań.
JAKUB DROŻDŻ: – A czy z którąś dogadujesz się najlepiej poza boiskiem?
ALEKSANDRA SZOLIBA: – Myślę, że naturalnie lepszy kontakt mam z dziewczynami z kadry, z którymi gram też na co dzień w klubie, ale ogólnie w kadrze mamy bardzo dobrą atmosferę i dobrze się ze wszystkimi dogaduję.
JAKUB DROŻDŻ: – Czy masz jakiś piłkarski wzór? Kogoś kogo podziwiasz?
ALEKSANDRA SZOLIBA: – Jeśli chodzi o zawodnika grającego na mojej pozycji, to ostatnio wzoruję się na grze Lamine’a Yamala. Ma on ogromny luz z piłką, cieszy się grą i imponuje mi jego pewność siebie na boisku. Podoba mi się także jego sposób poruszania się, a przede wszystkim skuteczny i widowiskowy drybling, który wynika bardziej z instynktu niż z wyuczonych zwodów.
JAKUB DROŻDŻ: – A jak opisałabyś swój sposób grania?
ALEKSANDRA SZOLIBA: – Na pewno opisałabym swój styl gry jako odważny. Podejmuję dużo pojedynków 1v1 i lubię grać ofensywnie, ale także sporo pracuję w defensywie. Moim dużym atutem jest motoryka, co bardzo lubię wykorzystywać oraz duża determinacja.
JAKUB DROŻDŻ: – A co należałoby jeszcze poprawić?
ALEKSANDRA SZOLIBA: – Na pewno jest wiele aspektów, nad którymi mogę jeszcze pracować i podnosić je na wyższy poziom, jak u każdej zawodniczki. Obecnie skupiam się przede wszystkim na lepszej obserwacji gry podczas prowadzenia piłki i szybszym podejmowaniu decyzji.
JAKUB DROŻDŻ: – Jak ważną rolę w Twojej karierze i rozwoju odgrywa Twoja rodzina i co motywuje Cię do podnoszenia swoich umiejętności?
ALEKSANDRA SZOLIBA: – Rodzina odgrywa naprawdę ważną rolę w moim życiu. Nie tylko w mojej karierze, ale także w codzienności. Bliscy zapewniają mi poczucie wsparcia i wiary w moje umiejętności. Są ze mną nie tylko w tych dobrych momentach, ale także w tych trudniejszych, za co jestem bardzo wdzięczna. Do podnoszenia moich umiejętności motywuje mnie przede wszystkim chęć realizowania moich celów i marzeń, a także miłość do piłki nożnej, radość i satysfakcja, jaką czerpię z gry oraz z dostrzegania postępów.
„Myślę, że decyzja o przejściu do Lecha Poznań UAM była bardzo dobra i cieszę się, że zdecydowałam się właśnie na ten klub.”
JAKUB DROŻDŻ: – W lipcu zeszłego roku dołączyłaś do Lecha Poznań UAM. Jak Ci się wiedzie w Poznaniu?
ALEKSANDRA SZOLIBA: – Myślę, że decyzja o przejściu do Lecha była bardzo dobra i cieszę się, że zdecydowałam się właśnie na ten klub. Uważam, że w Poznaniu mam bardzo dobre środowisko do rozwoju i czuję, że od lipca zrobiłam duży progres. W klubie czuję się bardzo dobrze – zarówno w drużynie CLJ U-18, jak i w zespole Ekstraligi. Mam duże wsparcie od dziewczyn i całego sztabu, co bardzo mi pomaga w codziennej pracy i czuję się tutaj bardzo dobrze.
JAKUB DROŻDŻ: – Jak wyglądała Twoja kariera przed przeprowadzką do Lecha?
ALEKSANDRA SZOLIBA: – Swoją przygodę z piłką rozpoczęłam w klubie KKS Jelenia Góra, w którym grałam 6 lat. Kolejne znaczące dla mnie półtora roku spędziłam w klubie Karkonosze Jelenia Góra. Od początku rywalizowałam z chłopakami, często starszymi o rok lub dwa lata, co miało znaczący wpływ na mój rozwój. Z czasem zaczęłam otrzymywać powołania na akcje organizowane przez PZPN – Akademię Młodych Orłów, a także na zgrupowania kadry Dolnego Śląska. W ostatnim sezonie przed transferem pełniłam tam rolę kapitana i regularnie zdobywałam bramki. Dodatkowo w tym czasie otrzymywałam również powołania do reprezentacji Polski U-15. A już od lipca reprezentuję barwy poznańskiego Lecha.
JAKUB DROŻDŻ: – Dziękuję za rozmowę!
X Facebook Instagram Pinterest